wtorek, 13 października 2026

Znowu idziemy do kina


Znowu wybraliśmy się do Kina pod Pelikanem na kolejny dobry i poruszający film, tym razem włoskiego reżysera Riccardo Milaniego, który za pośrednictwem uroczego wiekowego Sardyńczyka uświadamia widzom (czyli też nam), że istnieją wartości, które pozostają poza zasięgiem pieniądza i nie zawsze właściwym jest pytanie ile to kosztuje, tylko ile to dla kogoś znaczy.

"Takie jest życie" to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami poruszająca historia, która rozgrywa się na słonecznym wybrzeżu południowej Sardynii. Efisio Mulas, żyjący po swojemu pasterz, musi nagle stanąć do nierównej walki z bezkompromisowym deweloperem. Niespodziewany najeźdźca chce zamienić jego dom i ziemię w luksusowy kurort.
Gdy w grę wchodzą milionowe oferty oraz nowe miejsca pracy dla lokalnej społeczności, drobny konflikt przeradza się w pełną emocji, ale i komediowego absurdu batalię. Stawką są dom, ziemia i przyszłość kolejnych pokoleń, a także prawo do życia w zgodzie ze swoimi wartościami. W centrum tej historii znajduje się Francesca, córka pasterza – rozdarta między obietnicą zmian a rodzinnymi relacjami. To pokrzepiająca i wzruszająca opowieść o korzeniach, odwadze i sile, by bronić tego, co najważniejsze.





Przypominamy adres mailowy:

senior-swd@egonet.pl



wtorek, 6 października 2026

Dziennikarska przygoda

Minisłowniczek: link = adres internetowy - wszystko to co jest tu napisane na czerwono, wystarczy kliknąć :) 



Co tam, Panie, w Polityce? Otóż nasza senioralna wspólnota miała nie lada gratkę – odwiedziliśmy redakcję prestiżowego Tygodnika „Polityka”! To niezwykłe spotkanie odbyło się w sercu warszawskiej Ochoty, przy ulicy Słupeckiej 6, gdzie od ćwierćwiecza tętni życie publicystyczne. Na co dzień pracują tam dziennikarze różnych specjalizacji, którzy są cenieni za swoje analityczne artykuły, ale także za szeroki wachlarz tematów, których się podejmują, zarówno z polityki krajowej i międzynarodowej, jak i kultury czy nauki. Część z nich, między kolejnymi kolegiami i wywiadami, znalazło czas, aby opowiedzieć nam o swojej pracy i oprowadzić po nowoczesnej redakcji.

Przywitał nas Pan Bartek Chaciński, zastępca Redaktora Naczelnego i kierownik działu kulturalnego pisma. Od razu kilka seniorek zwróciło uwagę, że gdzieś już wcześniej słyszały głos Pana redaktora. Zgadujemy, że doszło do tego za pośrednictwem anteny radiowej Trójki, gdzie m.in. współprowadził audycję HCH z Jackiem Hawrylukiem oraz w Tygodniku Muzycznym w soboty, poświęconego przeglądowi nowości płytowych, singlowych oraz wydarzeniom muzycznym. Od początku wycieczki towarzyszyła nam również Pani Anna Dąbrowska, ceniona dziennikarka prasowa, skupiająca się na polskiej scenie politycznej, która tworzy dla redakcji celne analizy już od ponad 20 (!) lat! Chętnie dzieliła się warsztatem swojej pracy, w tym jak dociera do swoich rozmówców i jak ich przekonuje, aby chętniej ujawnili swoje przemyślenia.
Oboje wprowadzili Nas w historię jednego z najbardziej renomowanych i wpływowych polskich czasopism społeczno-politycznych, które w przyszłym roku będzie przeżywać 70-lecie swojego istnienia. Przez lata „Polityka” zyskała reputację medium niezależnego i krytycznego, skupiającego się na rzetelnym dziennikarstwie i wysokiej jakości publicystyce. Po transformacji ustrojowej w 1989 roku, tygodnik przeszedł gruntowne zmiany, przystosowując się do nowych realiów wolnego rynku i pluralizmu medialnego. Największą zmianą było przejście na kolorowy druk oraz zmniejszenie rozmiaru pisma do znanego nam dzisiaj tygodnika.


Nasza wycieczka rozpoczęła się od wizyty w archiwum, prawdziwej skarbnicy wiedzy, gdzie dziennikarze czerpią inspiracje do swoich artykułów. Z ciekawością sięgnęliśmy po świeżo wydany numer tygodnika, dostępny jeszcze przed oficjalną premierą! Archiwum to miejsce, które pozwala dziennikarzom na weryfikację faktów i porównanie przeszłych wydarzeń z obecnymi, co jest niezwykle cenne w ich pracy. Obecnie nieliczne redakcje chcą ponosić koszty posiadania własnego archiwum, jednak dla „Polityki” jest to nieodłączny element profesjonalizmu i przejrzystości.

Kolejnym przystankiem na trasie wycieczki było studio wideokastowe im. Łukasza Lipińskiego, który był gorącym orędownikiem tej nowej formy przekazu. W pięknym studiu posłuchaliśmy jak tygodnik zmienia się, jak wzrasta rola wydania cyfrowego i jak redakcja chce docierać do szerszej publiczności. W nowoczesnym studiu dziennikarze mogą prowadzić wywiady, które następnie trafiają do internetu i są oglądane przez setki tysięcy osób! Sami możecie ich posłuchać na You Tube. Obecne podcasty nagrywane są m.in. o aktualnościach politycznych i wydarzeniach historycznych, a autorski wideokast „Kultura na weekend” prowadzi wspomniany wcześniej Bartek Chaciński, który przy tej okazji podzielił się swoimi wspomnieniami, jak z naszym Maurycym zaczął przed dekadą nagrywać tę serię (tak, Maurycy przed pracą w Caritas współpracował z tygodnikiem!).


Następnie wspięliśmy się na sam szczyt redakcji, gdzie odbywają się burzliwe kolegia redakcyjne. Zza pięknego stołu Pan Wojciech Leliński, kierownik działu foto, podzielił się swoimi doświadczeniami związanymi z fotografią, jak zmieniało się ich użycie w piśmie na przełomie dekad, jaką pełnią funkcję i przed jakimi wyzwaniami stoi dzisiaj zawód fotografa, szczególnie w aspekcie rozwoju sztucznej inteligencji. Zadawaliśmy w tym miejscu wiele pytań, m.in. czy da się być obiektywnym za obiektywem, o reportaże fotograficzne i czy Pan Wojciech tęskni za ciemniami do wywoływania zdjęć. Na koniec rozmowy wyszliśmy na taras redakcji, skąd roztaczał się piękny widok na Ochotę, przy tak pięknej pogodzie nie chcieliśmy stamtąd odchodzić! Dalej pokazano nam jak wygląda dobór artykułów, jak się je „łamie” i decyduje jak zostaną umieszczone w piśmie. Przedstawiono nam również innych fotografów, Panią Annę Amarowicz oraz Pana Jacka Białego, którzy opowiedzieli w szczegółach o swojej pracy, pozwalając zapoznać się z niezwykłym światem obrazu i historii, które potrafią zamknąć się w kadrze.


Na koniec mieliśmy szansę wymienić się w sali multimedialnej spostrzeżeniami na różnorodne tematy. Z pytaniami od Pana Edwarda, Pani Danuty czy Pani Ireny mierzył się m.in. Pan Michał Tomasik, o którego wszechstronności mogą przekonać się słuchacze niedzielnego poranka TOK FM. Zazwyczaj on sam musi wydobywać informacje z posłów w sejmie, tym razem Pan Michał z humorem i cierpliwością odpowiadał na nasze pytania, dzieląc się doświadczeniami z pracy w dynamicznym świecie polityki. Jego opowieści były nie tylko pouczające, ale i zabawne, co sprawiło, że czas spędzony na tej rozmowie minął nam bardzo szybko.


Tak nam się podobało, że przeciągnęliśmy wycieczkę ile się dało! Podczas tej wizyty dowiedzieliśmy się, jak wiele wysiłku i pracy wkładają dziennikarze, aby dostarczać nam rzetelne informacje. Mają odpowiedzialną rolę do spełnienia w naszym społeczeństwie, stąd życzyliśmy wytrwałości w dochodzeniu do prawdy i z pewnością to spotkanie zaowocuje częstszym sięganiem po artykuły i podcasty tygodnika! A żeby nieco zadbać o zdrowie naszych gospodarzy, przekazaliśmy gruszki z naszych sadów, do których tak radośnie zapozowaliśmy na wspólnym zdjęciu!





Przypominamy adres mailowy:

senior-swd@egonet.pl



wtorek, 29 września 2026

Kino pod Pelikanem

W ostatni wtorek września wybraliśmy się do kina w siedzibie Caritas Archidiecezji Warszawskiej na Krakowskim Przedmieściu na film "To był zwykły przypadek" irańskiego reżysera Jafara Panahiego.
Filmowa historia zaczyna się od awarii samochodu, która zmusza małżeństwo z córką do wizyty w przydrożnym warsztacie. Pracuje tam mechanik Vahid, który jest byłym więźniem politycznym. Vahid zmierza się z poważnymi problemami zdrowotnymi będącymi skutkiem dawnych tortur. W jednym z klientów warsztatu rozpoznaje swojego dawnego oprawcę – komisarza policji zwanego „Kuternogą”. W akcie zemsty decyduje się go porwać. Mężczyzna musi jednak zmierzyć się z pytaniami o moralność, wątpliwościami co do tożsamości porywanego oraz granicami sprawiedliwości.

O niełatwy film, poruszający trudne problemy i dylematy moralne, na dodatek osadzony w zupełnie nam nieznanych realiach kulturowych, ale zdecydowanie warty obejrzenia...




Przypominamy adres mailowy:

senior-swd@egonet.pl


wtorek, 22 września 2026

Jesienna wycieczka

Minisłowniczek: link = adres internetowy - wszystko to co jest tu napisane na czerwono, wystarczy kliknąć :) 



Po licznych wycieczkach w dół mapy tym razem skierowaliśmy się na północ od Warszawy. A ponieważ zapowiadała się dłuuga wycieczka wyruszylismy "bladym świtem" czyli o koło 8:00.

Pierwszym punktem wycieczki było Muzeum Bitwy pod Grunwaldem zlokalizowane w polu w okolicy Stębarku. Obecne muzeum jest dość nowym obiektem i powstało w miejsce pierwszego oddanego do użytku w 1960 roku w 550 rocznicę bitwy. Nowe muzeum działa od 2022 roku i jest bez porównania i większe i ciekawsze od poprzedniego.
Główna ekspozycja przedstawia wydarzenia jakie miały miejsce przed, w trakcie i po bitwie pod Grunwaldem. I robi to bardzo sugestywnie, ale o wiele ciekawiej było poznawać poszczególne części ekspozycji pod opieką znakomitego Pana Przewodnika. Zarówno sposób opowiadania jak i jego zasoby wiedzy sprawiły, że żal było kończyć zwiedzanie... Z opowieści ilustrowanej połączeniem nowoczesnych multimedialnych technologii z tradycyjnie wyeksponowanymi muzealiami dowiedzieliśmy się o tym
  • jak wyglądały Zakon, Polska i Litwa przed Wielką Wojną
  • jakie były przyczyny bezpośrednie rozpoczęcia działań wojennych przeciwko Koronie w pierwszej fazie wojny
  • jakie były plany i problemy polityczne, ekonomiczne i militarne
  • jak wyglądałą wyprawa wojenna
  • jak przebiegała Bitwa pod Grunwaldem
  • jak przebiegało oblężenie Malborka
  • dalsze stosunki między Polską a Zakonem Krzyżackim zakończone powstaniem Prus i Hołdem Pruskim.
Opowieści Pana Przewodnika obfitowały w ciekawostki i rzetelne historyczne fakty mocno odbiegające od obrazu znanego z literatury i filmów. Poza prezentacją prowadzącą nas przez oś czasu podaną wyżej obejrzeliśmy też ekspozycję chorągwi rycerskich, zabytki archeologiczne, fragmenty oryginalnej kaplicy powstałej po bitwie oraz nawiązania do tradycji grunwaldzkiej przejawiające się nie tylko w corocznej inscenizacji bitwy, na którą zjeżdżają się "rycerze" z całej Europy i nie tylko.
Po zwiedzeniu samego muzeum wyszliśmy jeszcze na wzgórek skąd oglądaliśmy samo pole bitwy, oczywiście z towarzyszącym nam Panem Przewodnikiem i Jego opowieścią. Obowiązkowo zrobiliśmy sobie też pamiątkowe zdjęcie, ale pod pomnik grunwaldzki już się nie wybraliśmy, nie tylko z powodu nagłego deszczu.


A w sklepikach przy muzeum można było obejrzeć (i ewentualnie nabyć) masę pamiątek, miedzy innymi też obrazki traktujące uczestników bitwy ze spora dawką humoru


Strudzeni długą podróżą i zwiedzaniem, zrobiliśmy przerwę na obiad w Gospodzie Rycerskiej w Stębarku. Gospoda z zewnątrz zapowiadała się stylowo, ale choć wnętrze stylowe raczej nie było, to jedzenie było bardzo smaczne a to najważniejsze.


Po obiedzie wyruszyliśmy do Olsztynka gdzie w rozległym leśnym parku wędrowaliśmy w towarzystwie przewodników przez skansen gromadzący 80 obiektów dużej i małej architektury wiejskiej z Warmii, Mazur, Powiśla i Małej Litwy. Są to budynki mieszkalne, sakralne, zabudowania gospodarcze i przemysłowe. Wyposażenie budynków stanowią eksponaty pokazujące tradycyjne metody pracy i obrzędy na wsi w XIX i XX wieku. Mogliśmy tu zobaczyć różnice między obiektami z różnych regionów, różnych stanów zamożności, różnych wyznań a przede wszystkim różnych funkcji - od kościoła po tzw. sławojki. Do szczególnie cennych obiektów skansenu należą
  • drewniany kościół z niezależną dzwonnica, która wzorowana była na istniejącym do dziś kościele we wsi Mańki,
  • zagrody z chałupami, budynkami gospodarczymi czy stodołami,
  • domy podcieniowe,
  • cztery wiatraki (dwa typu paltrak, po jednym typu koźlak i holender),
  • szkoła wiejska z XIX wieku,
  • warsztat szewski,
  • młyn wodny,
  • malowane meble ludowe pochodzące z: Warmii, Powiśla i Mazur,
  • oryginalny wóz cygański z początku XX wieku.
Niwewątpliwą atrakcją była też pjalnia ziół gdzie mogliśmy się przekonać, że (prawie) wszystko co tu rośnie da się przerobić na coś smacznego i zdrowego. Oczywiście nie tylko oglądaliśmy ale też słuchaliśmy opowieści panów przewodników o codziennym życiu mieszkańców tych obiektów. Wszystko to było tak ciekawe, że nawet ulewa nas nie zniechęciła. Ale że przed nami jeszcze był jeden cel, więc trzeba było ruszyć dalej po dro0dze zahaczając o cukiernię Jagodzianka w Olsztynku, zgodnie ze swoją nazwą oferującą przepyszne jagodzianki, którym nie mogliśmy się oprzeć i nic dziwnego - jest to produkt wpisany na oficjalną listę produktów tradycyjnych prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa.



Ostatnim celem wycieczki było Sanktuarium w Gietrzwałdzie - miejsce słynące z jedynych w Polsce oficjalnie uznanych przez Kościół objawień maryjnych gdzie w 1877 roku Matka Boża przemówiła po polsku do Justyny Szafryńskiej i Barbary Samulowskiej. Cały kompleks sanktuarium obejmuje Bazylikę Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, Kapliczkę Objawień i Aleję Różańcową z cudownym źródełkiem. Nam wystarczyło czasu tylko na spacer do Kapliczki i mszę świętą w remontowanej Bazylice...




Przypominamy adres mailowy:

senior-swd@egonet.pl