wtorek, 28 października 2025

Romantyczny Chopin

Minisłowniczek: link = adres internetowy - wszystko to co jest tu napisane na czerwono, wystarczy kliknąć :) 



Kolejne nowe doświadczenie czyli tym razem zwiedzamy wystawę jakiej jeszcze nie oglądaliśmy.
Wystawa "Romantyczny Chopin" różni się od tradycyjnych wystaw tym, że jest interaktywna i multimedialna, fachowo nazywa się to wystawą immersyjną. Brzmi mądrze a konkretnie polega na tym, że łączy technologię z historią, muzyką i sztuką.
Całość jest oparta na biografii, twórczości i korespondencji kompozytora. Seria starannie wyselekcjonowanych obrazów Canaletta, ilustracji epoki oraz ponad 50 oryginalnych akwarelih Beaty Musiał-Tomaszewskiej prowadziła nas przez osiem tematycznych przestrzeni – od dzieciństwa w Żelazowej Woli, przez warszawskie salony i życiowe zawirowania w Wiedniu, aż po artystyczną bohemę Paryża, gdzie Chopin stworzył swoje najważniejsze dzieła. Poznaliśmy tu nie tylko historię jego życia i twórczości, ale także świat, który go otaczał – George Sand, Ferenca Liszta, Adama Mickiewicza, Eugène’a Delacroix czy Honoré de Balzaca.

Wystawa rozpoczyna się obrazami w zrekonstruowanym dworze w Żelazowej Woli – miejscu narodzin kompozytora. Obok makiety jego rodzinnego domu pojawia się dynamiczna mapa zmieniających się granic Polski, co nadaje tej części wystawy osobisty i historyczny kontekst.
Kolejne sale prowadzą przez Warszawę młodości, Wiedeń – pełen niepewności – i Paryż, gdzie Chopin odniósł największe artystyczne sukcesy i przeżywał swoje osobiste uniesienia.
Szczególnym przeżyciem była sala,w której podczas 30-minutowego seansu słuchaliśmy muzyki Chopina, której towarzyszyły metaforyczne, malarskie obrazy inspirowane jego twórczością i krajobrazem ojczyzny, a narrator mówił w pierwszej osobie - jakby sam Chopin opowiadał o swoim życiu, dzieląc się listami, emocjami i doświadczeniami.


Nie ograniczaliśmy się tylko do patrzenia i słuchania jak w standardowych wystawach. Dotykając odlewu dłoni Chopina, mogliśmy uruchomić fragmenty jego utworów, a multimedialne drzewo relacji pozwoliło nam poznać najbliższych mu ludzi - siostry, rodziców, George Sand, Liszta czy Mickiewicza.


Wystawa nie pozostawia widzów obojętnymi. Porusza duszę, odkrywa lęki, odsłania sekrety, wskazuje muzyczne inspiracje kompozytora. Nie tylko te ze świata wielkiej sztuki, ale też wypływające z twórczości ludowej. „Romantyczny Chopin” to nie tylko muzyka, ale też obraz człowieka rzuconego w wir historii, odczuwającego konsekwencje powstania listopadowego, a także utratę własnej Ojczyzny. Chłonącego otoczenie i przelewającego swoje uczucia w nieśmiertelne utwory. Kochającego a zarazem wstrzemięźliwego, pochłoniętego pasją komponowania a jednocześnie brylowania w paryskich salonach.
To było wyjątkowe przeżycie i gorąco polecamy tę niezwykłą wystawę.


Przypominamy adres mailowy:

senior-swd@egonet.pl



wtorek, 21 października 2025

Muzeum Azji i Pacyfiku

Minisłowniczek: link = adres internetowy - wszystko to co jest tu napisane na czerwono, wystarczy kliknąć :) 



Kolejne ciekawe miejsce na mapie naszych wtorkowych spotkań. Tym razem to miejsce pełne egzotyki, pięknych przedmiotów i ciekawych opowieści, których pewnie starczyłoby na 1001 noc, jednym słowem Muzeum Azji i Pacyfiku

Historia Muzeum Azji i Pacyfiku zaczęła się od prywatnej kolekcji dzieł sztuki i rzemiosła Indonezji, którą gromadził Andrzej Wawrzyniak, jako polski dyplomata zatrudniony w Ambasadzie w Dżakarcie pomiędzy 1961 a 1971 r. Kolekcja ta obejmowała około 3 tys. obiektów, wśród których były broń, maski, tkaniny, rzeźby, obrazy, przedmioty codziennego użytku, lalki teatralne i inne. Tak ogromna i różnorodna kolekcja była niemożliwa do utrzymania przez osobę prywatną, tak więc w lutym 1973 roku Andrzej Wawrzyniak aktem notarialnym przekazał swoją kolekcję na rzecz skarbu państwa, zostając kierownikiem Muzeum Archipelagu Nusantary znajdującego się w strukturach Muzeum Historycznego m. st. Warszawy a w 1976 roku ustanowiono samodzielne muzeum pod obecną nazwą.

Nasza wyprawa obejmowała zwiedzanie ekspozycji stałej pod hasłem "Podróże na wschód".
Pierwsza część wystawy prezentuje Azję Południowo-Zachodnią gdzie mogliśmy zobaczyć starożytną cegłę z napisem klinowym z XXI wieku p.n.e., obiekty z krajów arabskich, przykłady tkanin, stroje, biżuterię i inne eksponaty związane z kulturą arabską i perską, które od VII wieku były pod wpływem nowej religii – islamu. Opowieści przewodnika pozwoliły nam lepiej zrozumieć źródła inspiracji i przeznaczenie wielu z tych przedmiotów.


Kolejny prezentowany region to Azja Centralna. Tu również podziwialiśmy pod arkadami bazaru charakterystycznego dla muzułmańskich krajów tej części świata, bajecznie kolorowe tkaniny i stroje, biżuterię i przedmioty codziennego użytku. Koncepcja wystawy poświęconej Azji Centralnej opiera się na podziale na kulturę miejską i koczowniczą. Wielowiekowa współistnienie obu typów społeczności i ich wieloetniczność składają się na specyficzny klimat społeczny, mocno zróżnicowany kulturowo co sprawia, że również przedmioty były bardzo zróżnicowane stylistycznie. Wiele z nich to unikaty co wynika z faktu długoletniego niszczenia narodowych kultur na obszarze Związku Radzieckiego - oryginalne stroje, wzory tkanin, malarstwo czy rekwizyty sakralne zaniknęły, choć obecnie trwa powolne odtwarzanie tradycji w niepodległych już dawnych republikach.


Zdecydowanie lepiej ma się rdzenna kultura w Mongolii choć i ona wypierana jest przez nowoczesność. Dawni koczownicy, mieszkańcy jurt, przenoszą się do miast, stepy mongolskie są praktycznie pustkowiem, ale w święta odwieczne tradycje odżywają - można podziwiać tradycyjne stroje, obrzędy czy zawody sprawnościowe. Niektóre z tych zwyczajów pochodzą jeszcze z czasów Czyngis Chana...
W tej części wystawy mogliśmy podziwiać oczywiście stroje, biżuterię, tkaniny, instrumenty muzyczne, ale także eksponaty związane z tym co Mongołowie niezmiennie od wieków kochają najbardziej czyli jazdą konną. A największym hitem jest jurta mongolska z wyposażeniem zarówno w części kobiecej (garnki) jak i męskiej (siodło). Oglądaniu towarzyszyła opowieść o tym jak się taki wędrowny dom stawia i jak się w nim niegdyś mieszkało.


Kolejna, największa część wystawy to opowieść o Indonezji - krainie tysięcy wysp i prawie takiej samej liczbie odrębnych kultur. Tutaj oprócz podziwiania najpiękniejszych przykładów masek, broni białej, strojów i lalek wayang można obejść dookoła jawajskie pendopo, czyli drewniany pawilon służący do koncertów klasycznej indonezyjskiej orkiestry gamelanowej i przedstawień teatru cieni. Tutaj też zadziwiła nas opowieść o przedstawieniach, tych w teatrze cieni i tych z aktorami w maskach, w czasie których w muzułmańskim kraju wystawia się najczęściej sceny z hinduskiego eposu Ramayana a na co dzień czci się hinduskich bogów Hanumana i Garudę...




Na koniec jeszcze podziwialiśmy najstarszą część ekspozycji poświęconą bogactwu instrumentów muzycznych Azji, zaopatrzyliśmy się też w ciekawe materiały reklamowe,a niektórzy też zrobili egzotyczne zakupy w muzealnym sklepiku. No i rzecz jasna - wspólne zdjęcie, oczywiście przy jurcie





Przypominamy adres mailowy:

senior-swd@egonet.pl



wtorek, 14 października 2025

Dobre kino po raz drugi

Minisłowniczek: link = adres internetowy - wszystko to co jest tu napisane na czerwono, wystarczy kliknąć :) 



Dziś ponownie wybraliśmy się do kina "Pod pelikanem" w Caritas Archidiecezji Warszawskiej na Krakowskim Przedmieściu.
Obejrzeliśmy stary amerykański film (z 1999 roku) "Prosta historia" w reż. Davida Lyncha

Cudowna opowieść o starym Alvinie, który wyrusza w długą podróż by pojednać się ze swoim chorym bratem, którego nie widział od 10 lat. Jedzie ponad 300 mil na kosiarce - traktorku z przyczepą. Spotyka ludzi, zwierzęta, przyrodę, krajobrazy. Wszystko w wolnym medytacyjnym tempie. Cudowny film, świetne aktorstwo. 
Alwin grany przez Richarda Farnswortha (dostał nominację do Oskara za tę rolę!) przypomina nam kilku panów z naszej grupy ;).


Po filmie oczywiście rozmowa - o wartościach świetnie prowadzona przez Kacpra.
Kino pod Pelikanem - dzięki za te świetne filmy z myślą o seniorach, dzięki za te świetne rozmowy o obejrzanych filmach. Do zobaczenia!  





Przypominamy adres mailowy:

senior-swd@egonet.pl



wtorek, 7 października 2025

Konsumenci to my



W pierwszy październikowy wtorek spotkaliśmy się na Okopowej, gdzie mieliśmy spotkanie z ekspertem - Michałem Herde. Pan Michał Herde jest przewodniczącym warszawskiego oddziału Federacji Konsumentów. Organizacji, która od kilkudziesięciu lat działa na rzecz konsumentów, czyli nas wszystkich.

Dowiedzieliśmy się jakie prawa przysługują nam jako konsumentom. Pan Michał opowiedział o sytuacjach, na które trzeba uważać, dał nam wskazówki jak świadomie dokonywać zakupów oraz pokazał przykłady jak sprzedawcy potrafią wprowadzać w błąd.
Ekspert opowiedział również o mechanizmach stosowanych przez firmy organizujące pokazy handlowe, na których oferowane są m.in. garnki czy pościele po zawyżonych cenach. Takie praktyki często prowadzą do poważnych strat finansowych, zwłaszcza wśród seniorów.
Dowiedzieliśmy się też, jakie instytucje zajmują się ochroną praw konsumentów oraz gdzie można uzyskać bezpośrednią pomoc i poradę w przypadku problemów z zakupami czy usługami.
Spotkanie okazało się niezwykle wartościowe – otrzymaliśmy sporą dawkę praktycznej wiedzy, która z pewnością przyda się każdemu z nas. Mając świadomość, jak często seniorzy stają się ofiarami nieuczciwych praktyk, chcemy tę wiedzę pogłębiać i już teraz czekamy na kolejne spotkanie z Panem Michałem Herdem.





Przypominamy adres mailowy:

senior-swd@egonet.pl