wtorek, 22 września 2026

Jesienna wycieczka

Minisłowniczek: link = adres internetowy - wszystko to co jest tu napisane na czerwono, wystarczy kliknąć :) 



Po licznych wycieczkach w dół mapy tym razem skierowaliśmy się na północ od Warszawy. A ponieważ zapowiadała się dłuuga wycieczka wyruszylismy "bladym świtem" czyli o koło 8:00.

Pierwszym punktem wycieczki było Muzeum Bitwy pod Grunwaldem zlokalizowane w polu w okolicy Stębarku. Obecne muzeum jest dość nowym obiektem i powstało w miejsce pierwszego oddanego do użytku w 1960 roku w 550 rocznicę bitwy. Nowe muzeum działa od 2022 roku i jest bez porównania i większe i ciekawsze od poprzedniego.
Główna ekspozycja przedstawia wydarzenia jakie miały miejsce przed, w trakcie i po bitwie pod Grunwaldem. I robi to bardzo sugestywnie, ale o wiele ciekawiej było poznawać poszczególne części ekspozycji pod opieką znakomitego Pana Przewodnika. Zarówno sposób opowiadania jak i jego zasoby wiedzy sprawiły, że żal było kończyć zwiedzanie... Z opowieści ilustrowanej połączeniem nowoczesnych multimedialnych technologii z tradycyjnie wyeksponowanymi muzealiami dowiedzieliśmy się o tym
  • jak wyglądały Zakon, Polska i Litwa przed Wielką Wojną
  • jakie były przyczyny bezpośrednie rozpoczęcia działań wojennych przeciwko Koronie w pierwszej fazie wojny
  • jakie były plany i problemy polityczne, ekonomiczne i militarne
  • jak wyglądałą wyprawa wojenna
  • jak przebiegała Bitwa pod Grunwaldem
  • jak przebiegało oblężenie Malborka
  • dalsze stosunki między Polską a Zakonem Krzyżackim zakończone powstaniem Prus i Hołdem Pruskim.
Opowieści Pana Przewodnika obfitowały w ciekawostki i rzetelne historyczne fakty mocno odbiegające od obrazu znanego z literatury i filmów. Poza prezentacją prowadzącą nas przez oś czasu podaną wyżej obejrzeliśmy też ekspozycję chorągwi rycerskich, zabytki archeologiczne, fragmenty oryginalnej kaplicy powstałej po bitwie oraz nawiązania do tradycji grunwaldzkiej przejawiające się nie tylko w corocznej inscenizacji bitwy, na którą zjeżdżają się "rycerze" z całej Europy i nie tylko.
Po zwiedzeniu samego muzeum wyszliśmy jeszcze na wzgórek skąd oglądaliśmy samo pole bitwy, oczywiście z towarzyszącym nam Panem Przewodnikiem i Jego opowieścią. Obowiązkowo zrobiliśmy sobie też pamiątkowe zdjęcie, ale pod pomnik grunwaldzki już się nie wybraliśmy, nie tylko z powodu nagłego deszczu.


A w sklepikach przy muzeum można było obejrzeć (i ewentualnie nabyć) masę pamiątek, miedzy innymi też obrazki traktujące uczestników bitwy ze spora dawką humoru


Strudzeni długą podróżą i zwiedzaniem, zrobiliśmy przerwę na obiad w Gospodzie Rycerskiej w Stębarku. Gospoda z zewnątrz zapowiadała się stylowo, ale choć wnętrze stylowe raczej nie było, to jedzenie było bardzo smaczne a to najważniejsze.


Po obiedzie wyruszyliśmy do Olsztynka gdzie w rozległym leśnym parku wędrowaliśmy w towarzystwie przewodników przez skansen gromadzący 80 obiektów dużej i małej architektury wiejskiej z Warmii, Mazur, Powiśla i Małej Litwy. Są to budynki mieszkalne, sakralne, zabudowania gospodarcze i przemysłowe. Wyposażenie budynków stanowią eksponaty pokazujące tradycyjne metody pracy i obrzędy na wsi w XIX i XX wieku. Mogliśmy tu zobaczyć różnice między obiektami z różnych regionów, różnych stanów zamożności, różnych wyznań a przede wszystkim różnych funkcji - od kościoła po tzw. sławojki. Do szczególnie cennych obiektów skansenu należą
  • drewniany kościół z niezależną dzwonnica, która wzorowana była na istniejącym do dziś kościele we wsi Mańki,
  • zagrody z chałupami, budynkami gospodarczymi czy stodołami,
  • domy podcieniowe,
  • cztery wiatraki (dwa typu paltrak, po jednym typu koźlak i holender),
  • szkoła wiejska z XIX wieku,
  • warsztat szewski,
  • młyn wodny,
  • malowane meble ludowe pochodzące z: Warmii, Powiśla i Mazur,
  • oryginalny wóz cygański z początku XX wieku.
Niwewątpliwą atrakcją była też pjalnia ziół gdzie mogliśmy się przekonać, że (prawie) wszystko co tu rośnie da się przerobić na coś smacznego i zdrowego. Oczywiście nie tylko oglądaliśmy ale też słuchaliśmy opowieści panów przewodników o codziennym życiu mieszkańców tych obiektów. Wszystko to było tak ciekawe, że nawet ulewa nas nie zniechęciła. Ale że przed nami jeszcze był jeden cel, więc trzeba było ruszyć dalej po dro0dze zahaczając o cukiernię Jagodzianka w Olsztynku, zgodnie ze swoją nazwą oferującą przepyszne jagodzianki, którym nie mogliśmy się oprzeć i nic dziwnego - jest to produkt wpisany na oficjalną listę produktów tradycyjnych prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa.



Ostatnim celem wycieczki było Sanktuarium w Gietrzwałdzie - miejsce słynące z jedynych w Polsce oficjalnie uznanych przez Kościół objawień maryjnych gdzie w 1877 roku Matka Boża przemówiła po polsku do Justyny Szafryńskiej i Barbary Samulowskiej. Cały kompleks sanktuarium obejmuje Bazylikę Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, Kapliczkę Objawień i Aleję Różańcową z cudownym źródełkiem. Nam wystarczyło czasu tylko na spacer do Kapliczki i mszę świętą w remontowanej Bazylice...




Przypominamy adres mailowy:

senior-swd@egonet.pl



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz